Lista Produktów Tradycyjnych


Fałkowski miód wielokwiatowy

fot.MRiRW

Produkt wpisany na listę w dniu 03 września 2007 r. w kategorii miody.

Fałkowski miód wielokwiatowy po miodobraniu, w stanie płynnym ma kolor żółty z lekkimi odcieniami w zależności od nektaru roślin, z których pochodzi. Podczas lania łyżeczka na spodek tworzy stożek, co jest cechą charakterystyczną dla miodów naturalnych wysokiej jakości. Po krystalizacji jest jasnobrązowy z odcieniami. Smak ma łagodny, z wyczuwalną lekka kwasowością. Ma bardzo przyjemny aromat dzięki różnorodności kwiatów oraz ziół występujących w lasach Przedborskiego Parku Krajobrazowego. Dzięki zawartości cukrów prostych jest to produkt łatwo przyswajalny przez organizm.

Tradycja, pochodzenie oraz historia produktu:
Fałków to jedna z najstarszych miejscowości Kielecczyzny. Zdaniem Ryszarda Makowskiego Fałków już w XII wieku był wsią wchodzącą w skład dóbr biskupów krakowskich. Jak uważa autor, były tu doskonałe warunki na osadnictwo leśne i kupieckie, bowiem lesista okolica dostarczała zwierza i miodu, a cieki wodne i rozlewiska ryb.  Z innych źródeł dowiadujemy się o tradycjach pszczelarskich wsi Studzieniec leżącej obok Fałkowa. Dawnymi czasy Pleban miał tu swój folwark, w którym posiadał też 3 sadzawki, młyn, lasy, bory i gaje z pasieką. Podobnie było w miejscowości Wola Szkucka. O dawnych przesądach oraz zwyczajach dotyczących zachowań pszczelarskich, które przetrwały do dzisiaj, można przeczytać w książce „Polskie pszczelarstwo” (R. Wróblewski, wyd. Ossolineum 1991 r., s. 273-357) lub czerpać z opowieści pszczelarzy z terenu gminy. Zgodnie ze starymi wierzeniami podczas sprzedawania rodzin pszczelich nie zezwalano na zabieranie ziemi spod ula. Sądzono także, że zabrana ziemia powoduje niepowodzenia w prowadzeniu pasieki. Obyczaj nakazywał, aby wieczorem w Wigilię gospodarz odwiedził pszczoły. Gospodarz podchodził wówczas do każdego ula, lekko w niego pukał i oznajmiał radosną nowinę. Obecnie również puka się w ul i nasłuchuje odgłosu dochodzącego z ula, a po natężeniu tych głosów pasiecznik orientuje się o stanie rodziny. Spotykało się też pogląd, że zdjęcie roju w ulu w niedzielę nie narusza zakazu pracy w święta. Po osadzeniu roju w ulu pasiecznik udawał się do kościoła. O takich zwyczajach słyszano w kieleckim i krakowskim w połowie XIX w. Po dziś dzień pszczelarze uważają, że wraz ze śmiercią pszczelarza umierają również jego pszczoły. Dlatego bardzo często w takich okolicznościach sprzedawano pasiekę, aby zapobiec wyginięciu rodzin pszczelich. O dawnym pszczelarstwie dowiemy się także w Muzeum Etnograficzno-Historycznym w Fałkowie.

Józef Kołaczek
ul. Glinianki 54
26-260 Fałków
tel. +48 44 787 35 62