Logo
  • Starostwo
  • Miasto Końskie
  • PTTK
  • Regionalna Organizacja Turystyczna Województwa Świętokrzyskiego

Lista Produktów Tradycyjnych

W ustawie o rejestracji i ochronie nazw i oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych oraz o produktach tradycyjnych (czytaj) oprócz regulacji dotyczących rejestracji nazw na szczeblu UE, tworzy się także Listę Produktów Tradycyjnych. Na Listę wpisywane są produkty, których jakość lub wyjątkowe cechy i właściwości wynikają ze stosowania tradycyjnych metod produkcji, stanowiące element dziedzictwa kulturowego regionu, w którym są wytwarzane, oraz będące elementem tożsamości społeczności lokalnej. Przy czym, za tradycyjne uważa się metody produkcji wykorzystywane od co najmniej 25 lat. Lista Produktów Tradycyjnych ma na celu rozpowszechnianie informacji o produktach wytwarzanych tradycyjnymi, historycznie ugruntowanymi metodami. Zamieszczona jest na stronie internetowej Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi (zobacz).

A jakie Produkty Tradycyjne powstają na Ziemi Koneckiej?

Chleb wiejski konecki
Kiełbasa radoszycka
Karp z Rudy Malenieckiej
Fałkowski miód wielokwiatowy
Kugiel z Czermna
Sok z czarnej jagody z lipowskich lasów

Źródło: Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi

 


 

Chleb wiejski konecki

fot. MRiRW

Produkt wpisany na listę w dniu 20 kwietnia 2007 r. w kategorii wyrobów piekarniczych i cukierniczych.

Chleb wiejski konecki to typowy okrągły bochenek chleba średnicy około 24 cm i wysokości od 9 do 12 cm. Po upieczeniu wazy 1,2 kg.  Posiada średnio błyszczącą, jasnobrązową skórkę z delikatnym połyskiem, spód ma lekko spękany i pokryty mąką. Miękisz chleba jest jasnoszary, ma widoczne pęcherzyki powietrza, jest elastyczny, przy lekkim naciśnięciu łatwo wraca do pierwotnego stanu. Zapach tradycyjnego chleba z wyczuwalną nutą zakwasu.

Tradycja, pochodzenie oraz historia produktu:
Do połowy XX wieku chleb na Konecczyźnie był wypiekany w większości domów w tzw. piecach chlebowych, jak również (według receptury wiejskiej) w niewielkich piekarniach na potrzeby wąskiej grupy odbiorców z miasta czy też na wymianę za inne produkty. Z upływem lat zaniechano powszechnego wypieku chleba w gospodarstwach domowych. Dziś już tylko okazjonalnie niektóre gospodynie pieką chleb dla podtrzymania tradycji, głównie na okoliczność świąt parafialnych, dożynek lub uroczystości wiejskich. Obecnie w niektórych piekarniach powiatu koneckiego wypieka się nadal chleb wiejski konecki tradycyjną metodą. Cechą charakterystyczną chleba wiejskiego koneckiego jest jego wypiek w tradycyjnym piecu z cegły szamotowej, opalanym drewnem liściastym. Do robienia zakwasu wykorzystuje się wyłącznie mąkę żytnią. Wszystko to wpływa na oryginalność tego chleba, a tym samym na smak pochodzący z fermentowanego zakwasu i zapachu spalanego drewna, który stosuje się do opalania pieca. Walory smakowe podkreśla dodatkowo spękana i chrupiąca, dość gruba skórka na wierzchu chleba z domieszką lekko przyprażonej mąki ze spodniej jego części, a także pulchność wynikająca z dużej ilości porów w miąższu. Ograniczona skala wypieku chleba wiejskiego koneckiego sprawia, że produkt ten jest bardzo ceniony wśród smakoszy pieczywa. Utarł się już zwyczaj, że ten tradycyjny chleb powinien się znaleźć na świątecznych stołach mieszkańców Konecczyzny.

Piekarnia
Irena Anna Mastalerz

ul. Warszawska 6
26-200 Końskie
tel. +48 41 372 25 67

Kielbasa radoszycka

fot. MRiRW

Produkt został wpisany na listę 7 lutego 2011 r. w kategorii produktów mięsnych.

 Kiełbasa radoszycka to długie, spiralnie ułożone pęta o lekko pomarszczonej powierzchni. W przekroju ma kształt okrągły bądź też owalny, widoczne są drobne kawałki mięsa oraz niewielkie cząstki słoniny. Przygotowywana jest w osłonkach naturalnych jelita cienkiego. Kształtem przypomina wianek uformowany zgodnie z naturalnym skrętem osłonek. Smak i zapach kiełbasy radoszyckiej jest charakterystyczny dla kiełbas wędzonych. Wyraźnie wyczuwa się  smak przypraw i aromat czosnku.

Tradycja, pochodzenie oraz historia produktu:
Tradycje rzeźnicze i handlowe Radoszyc sięgają czasów średniowiecza. Okoliczni chłopi trzymali bydło, owce i trzodę chlewną z przeznaczeniem na wyrób wędlin dla swojego gospodarstwa, jak również dla pracujących w okolicznych kuźniach robotników. Część mięsa sprzedawano na targach lub do dworu. Tradycje rzeźnickie i kupieckie zakorzeniły się głęboko i przetrwały do dnia dzisiejszego. W latach 70-tych w gminie działało około 43 małych przetwórni. Wówczas wolno było 2 razy w roku dokonać uboju domowego, z przeznaczeniem mięsa na własne potrzeby. Osoby posiadające pozwolenie na sprzedaż mięsa mogły dostać pozwolenie na ubój gospodarczy w celu sprzedaży. Kiełbasa przygotowywana była na różne uroczystości rodzinne takie jak wesela, chrzciny. Specyficzny smak i aromat radoszyckiej kiełbasy spowodował, że stała się ona znana w całym powiecie, województwie, a nawet w innych rejonach kraju.

Masarnia „Pod Lasem”
Zdzisław Wiklak
Kapałów 47
26-230 Radoszyce
tel. +48 609 928 039
e-mail: masarnia.wiklak@interia.pl
http://masarniapodlasem.pl
 

Karp z Rudy Malenieckiej

fot.MRiRW

Produkt został wpisany na listę 10 kwietnia 2009 r. w kategorii produktów rybołówstwa.

Karp z Rudy Malenieckiej jest rybą o prawidłowej budowie anatomicznej: ryby z małą głową, dobrym wygrzbieceniem, wyrazistymi płetwami i dobrze widoczną masą mięśniową. Cechuje się niewielką ilością łusek, które występują w części grzbietowej, wokół płetw bocznych i brzusznych i tylko niekiedy wzdłuż linii bocznej. Masa ciała karpia z Rudy Malenieckiej mieści się w przedziale wagowym między 1000 g a 1500 g, niekiedy więcej. Ryba pokryta jest naturalnym śluzem o swoistej konsystencji, przez to w dotyku jest śliska. Kolor ryby waha się od oliwkowej do brunatnej i zależy od podłoża.
Karp królewski z Rudy Malenieckiej jest mieszańcem, wyhodowanym z materiału miejscowego. Posiada wysokie walory smakowe. W ubogich w pokarm stawach o podłożu głównie piaszczystym, rośnie długo i słabo, przez co mięso ma zwarte i stosunkowo chude.

Tradycja, pochodzenie oraz historia produktu:
Dobre warunki hydrogeograficzne w gminie Ruda Maleniecka oraz na terenach przyległych zadecydowały, że prowadzi się tu hodowlę ryb, w tym karpia. O tradycjach hodowli ryb w Rudzie Malenieckiej i okolicach świadczy bogata historia. Już 8 listopada 1912 roku nastąpiło w Rudzie uroczyste otwarcie pierwszej w Polsce i jednej z pierwszych w Europie Doświadczalnej Stacji Rybackiej założonej w dorzeczu rzeki Pilicy, nad rzeką Czarną, którą prowadził prof. Franciszek Staff. Stacja istniała do 1921 roku. W tym okresie zespół pracowników naukowych opracował i opublikował 123 prace naukowe, które dziś są znane i przenoszone na grunt praktyki. Po zakończeniu badań, czyli po 1921 roku, placówka stała się stacją doświadczalną Wyższej Szkoły Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, a potem do 1995 roku była Państwowym Gospodarstwem Rybackim. Dalsze transformacje doprowadziły do powstania kilku prywatnych gospodarstw rybackich i jednej spółki, które mając na uwadze historię i tradycję, kontynuują hodowlę i chów karpia w stawach Rudy Malenieckiej i gmin ościennych. W roku 2002 do kalendarium jesiennych imprez powiatu koneckiego wpisano Święto Hodowców Ryb i Wędkarzy – „Konecka Ryba”. Od tej pory co roku odbywa się ona w Rudzie Malenieckiej oraz w Maleńcu. Festynom towarzyszą sympozja i spotkania naukowe dla środowisk naukowo-badawczych, akademickich i dla tutejszych hodowców z gminy i powiatu. Tradycyjnie też odbywa się ceremonia „ułaskawienia karpia”.

Gospodarstwo Rybackie S.C. „Ruda Maleniecka”
Ryszard Sidor
Ruda Maleniecka 123
26-242 Ruda Maleniecka
tel. +48  41 373 15 93
 

Fałkowski miód wielokwiatowy

fot.MRiRW

Produkt wpisany na listę w dniu 03 września 2007 r. w kategorii miody.

Fałkowski miód wielokwiatowy po miodobraniu, w stanie płynnym ma kolor żółty z lekkimi odcieniami w zależności od nektaru roślin, z których pochodzi. Podczas lania łyżeczka na spodek tworzy stożek, co jest cechą charakterystyczną dla miodów naturalnych wysokiej jakości. Po krystalizacji jest jasnobrązowy z odcieniami. Smak ma łagodny, z wyczuwalną lekka kwasowością. Ma bardzo przyjemny aromat dzięki różnorodności kwiatów oraz ziół występujących w lasach Przedborskiego Parku Krajobrazowego. Dzięki zawartości cukrów prostych jest to produkt łatwo przyswajalny przez organizm.

Tradycja, pochodzenie oraz historia produktu:
Fałków to jedna z najstarszych miejscowości Kielecczyzny. Zdaniem Ryszarda Makowskiego Fałków już w XII wieku był wsią wchodzącą w skład dóbr biskupów krakowskich. Jak uważa autor, były tu doskonałe warunki na osadnictwo leśne i kupieckie, bowiem lesista okolica dostarczała zwierza i miodu, a cieki wodne i rozlewiska ryb.  Z innych źródeł dowiadujemy się o tradycjach pszczelarskich wsi Studzieniec leżącej obok Fałkowa. Dawnymi czasy Pleban miał tu swój folwark, w którym posiadał też 3 sadzawki, młyn, lasy, bory i gaje z pasieką. Podobnie było w miejscowości Wola Szkucka. O dawnych przesądach oraz zwyczajach dotyczących zachowań pszczelarskich, które przetrwały do dzisiaj, można przeczytać w książce „Polskie pszczelarstwo” (R. Wróblewski, wyd. Ossolineum 1991 r., s. 273-357) lub czerpać z opowieści pszczelarzy z terenu gminy. Zgodnie ze starymi wierzeniami podczas sprzedawania rodzin pszczelich nie zezwalano na zabieranie ziemi spod ula. Sądzono także, że zabrana ziemia powoduje niepowodzenia w prowadzeniu pasieki. Obyczaj nakazywał, aby wieczorem w Wigilię gospodarz odwiedził pszczoły. Gospodarz podchodził wówczas do każdego ula, lekko w niego pukał i oznajmiał radosną nowinę. Obecnie również puka się w ul i nasłuchuje odgłosu dochodzącego z ula, a po natężeniu tych głosów pasiecznik orientuje się o stanie rodziny. Spotykało się też pogląd, że zdjęcie roju w ulu w niedzielę nie narusza zakazu pracy w święta. Po osadzeniu roju w ulu pasiecznik udawał się do kościoła. O takich zwyczajach słyszano w kieleckim i krakowskim w połowie XIX w. Po dziś dzień pszczelarze uważają, że wraz ze śmiercią pszczelarza umierają również jego pszczoły. Dlatego bardzo często w takich okolicznościach sprzedawano pasiekę, aby zapobiec wyginięciu rodzin pszczelich. O dawnym pszczelarstwie dowiemy się także w Muzeum Etnograficzno-Historycznym w Fałkowie.

Józef Kołaczek
ul. Glinianki 54
26-260 Fałków
tel. +48 44 787 35 62

Kugiel z Czermna

fot.MRiRW

Produkt wpisany na listę w dniu 03 września 2007 r. w kategorii gotowych dań i potraw.

Kugiel z Czermna to nic innego jak placek ziemniaczany z zapieczonymi w środku kawałkami mięsa. Kształt przybiera od naczynia w jakim jest pieczony. Po upieczeniu i nałożeniu na talerz drewnianą warząchwią potrawa przybiera kształt kopca. Wewnątrz kugiel jest lekko brunatny z odcieniem charakterystycznym dla zapieczonej tarcicy ziemniaczanej, konsystencję ma stałą, zwięzłą, w postaci wilgotnego, kleistego i „ciężkiego” placka, z wyraźnymi kawałkami mięsa i cebuli. Zewnętrzna skórka tzw. przywara jest krucha i chrupiąca, złotawa lub złotawobrunatna. Smak ma typowy słodko-słony. Podawany jest jako pożywna potrawa („baba”) ziemniaczana. Sycąca i bardzo smaczna. Kugiel jedzony jest bezpośrednio po przyrządzeniu, lub następnego dnia po wychłodzeniu i ponownym podsmażeniu porcji.

Tradycja, pochodzenie oraz historia produktu:
Fakt, że kugiel w Czermnie i okolicach przygotowywano od dawien dawna jest bezsporny. Z ust do ust, z pokolenia na pokolenie, przekazywano sobie jego nazwę i sposób przyrządzania. Kugiel obecnie jest potrawą powszechnie znaną zwłaszcza wśród mieszkańców Czermna i okolic, a także Radoszyc. Traktowany jest nawet jak wizytówka kulinarna tych terenów. Pierwotnie jednak był potrawą żydowską. Wtedy też stanowił on danie przeznaczone dla bogatych, drogie i wytworne, kugiel musiał być wykonywany z dodatkiem wielu jaj, stanowiących swoiste lepiszcze. Mięso stanowiła zaś gęsina lub baranina, bowiem kugiel dla Żydów był potrawą koszerną. Wśród Polaków kugiel upowszechnił się w wersji „uboższej”, jako ten ziemniaczany placek wylany do „gęsiorka” lub brytfanny, często bez dodatku mięsa. Oczywiście w miarę możliwości, a najczęściej na największe święta, dodawane były do niego różne gatunki mięsa, dostępne w gospodarstwie.
W wywiadach przeprowadzonych wśród mieszkańców Czermna, Fałkowa i okolic zauważyć można, że przepisy na kugiel różnią się nieco między sobą. Jedni dodają śmietanę, drudzy – mleko, rzadziej – jaja. Niektórzy podsmażają mięso i cebulę przed połączeniem ich z ciastem z utartych ziemniaków, inni wkładają je surowe. Użycie nazwy „kugiel” wskazuje na to, iż potrawa ta była właściwa tylko dla okolic dawnego powiatu przedborskiego i piotrkowskiego, zatem także dla Czermna oddalonego od Przedborza zaledwie o 12 km. Potrawę przygotowywano w wigilię wielkich świąt, po czym pieczono zbiorowo w miejscowej piekarni. Następnego świątecznego poranka, po wyjściu z pierwszej mszy wszyscy kierowali się do piekarni po swój kugiel. Jeszcze ciepły przenosili do domów i zjadali jako świąteczne śniadanie. Obok jajka wielkanocnego i barszczu w wielu domach w Czermnie na śniadanie musiał być podany właśnie kugiel. Co ciekawe, okazjonalne, wspólne pieczenie mieszkańcy Czermna i Przedborza kultywują jeszcze do dziś. Ostatnio kugiel podaje się jako potrawę regionalną, którą można się pochwalić przed gośćmi. Staje się on popularny także na weselach.
 

Sok z czarnej jagody z lipowskich lasów

fot.MRiRW

Produkt wpisany na listę w dniu 07 września 2010 r. w kategorii napoje.

Sok z czarnej jagody z lipowskich lasów ma postać delikatnie mętnego płynu o barwie ciemnofioletowej. Smak ma lekko słodki i aromatyczny zapach. Rozlewany bywa do butelek lub słoików, których wielkość zależna jest od potrzeb.

Tradycja, pochodzenie oraz historia produktu:
W gminie Ruda Maleniecka zwarte kompleksy leśne stanowią prawdziwy raj dla amatorów grzybobrania, jak i zbierania jagód. Mieszkańcy z terenu gminy soki z czarnej jagody przygotowują od dawien dawna, a metoda ich produkcji przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Owoce zbierane na sok muszą być świeże, zdrowe i odpowiednio dojrzałe. Zazwyczaj każdy sporządza soki na własne potrzeby, zwłaszcza na okres zimowy. Sok z jagód bowiem wzmacnia odporność. Obniża tez poziom cukru we krwi, dlatego wskazany jest dla cukrzyków i osób narażonych na pylicę, np. górników. Zawiera potas, żelazo, siarkę i wapń, a także niemal wszystkie witaminy: A, B1, B2, PP, C oraz ślady witamin P i D. Przemysł winiarski również bardzo ceni sobie sok z czarnych jagód, używając go do zabarwienia Burgundów.

Stowarzyszenie „Lipianki”
Agnieszka Mularczyk
Lipa 63
26-242 Ruda Maleniecka
tel. +48 662 044 241